InternetStats

analizy, badania, trendy polskiego internetu


Tu mnie spotkasz: blip twitter facebook fan page flaker

Piractwo internetowe a poczucie moralności

Polecaj ten wpis:

chess_smPod względem ściąganych nielegalnie plików Polska zajmuje szóste miejsce w świecie. Ściąganie gier komputerowych to także nasza specjalność. Dowodzi temu miejsce drugie w ogólnoświatowym rankingu – podaje w raporcie Symantec.

Polscy internauci wykazują ewidentną słabość do ściągania seriali. Tak polskich, jak i zagranicznych, choć największą popularnością cieszą się jednak zachodnie. Liderem wśród nich jest „Dr House” (48% spośród ściągających seriale). Drugą pozycję zajmują „Gotowe na wszystko” (27%), trzecią „Chirurdzy” (22%). Rodzime produkcje namiętnie ściągane to zaś „Świat według Kiepskich” (27%) i „Włatcy móch” (26%), a po nich dopiero „Kryminalni” (19%).

Dlaczego aż taką wartość mają dla Polaków seriale ściągane z sieci? Jak piszą na forach internetowych – głównie dlatego, że nie chcą czekać miesiącami lub latami na pojawienie się filmu w telewizji. Ponadto, te z sieci, mogą oglądać kiedy tylko zapragną.

A czy według polskich internautów piractwo internetowe jest czymś złym? Czy inne działania powodujące szkody, jak kradzież lub niepłacenie podatków, są tolerowane w takim samym stopniu, jak ściąganie plików z sieci?

Żeby odpowiedzieć na te pytania MB SMG/KRC (X-XI 2008; grupa 1000 osób w wieku 24-34 lat) przeprowadziło badanie na zlecenie „Metra”. Z raportu „Pokolenie wyżu demograficznego” wynika, że 37% respondentów uważa ściąganie filmów i plików muzycznych z sieci za dopuszczalne. Dodatkowo, według 19% także, ale w niektórych sytuacjach. Zdecydowanie „nie” deklaruje jedynie 22% badanych, a 23% jest to obojętnie lub… nie wiedzą. Co ciekawe, na pytanie o uchylanie się od płacenia podatków, aż 62% internautów stwierdziło, że działania takie są niedopuszczalne, a tylko 7% uznało, że nie ma w nich nic złego. Co więcej, w opinii 84% badanych także kradzież kieszonkowa jest zdecydowanie niedopuszczalna.

Dlaczego jedne działania są tolerowane, a inne nie, próbował wyjaśnić dr Mirosław Filiciak, specjalista ds. badań Internetu ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, odwołując się do mediów. To z winy mediów ludzie nie wiedzą, ile kosztuje produkcja filmów, i dlatego z taką łatwością je ściągają. Inną przyczyną – według badacza – może być myślenie internautów, że skoro wielkie koncerny na nich zarabiają, to dlaczego oni nie mogą wykorzystać koncernów?

Źródło: oprac. na podstawie eGospodarka

Źródło ilustracji: everystockphoto.com



InternetStats.pl on Facebook



Line Break

Autor: Felicja (55 Articles)

Dziennikarka, redaktorka, autorka książek, podróżniczka. Jej specjalność, to słów cięcie i gięcie.

11 Komentarze

  1. Dla wielu ściąganie muzyki czy filmów wydaje się poprostu naturalne, “przecież każdy ciągnie z sieci”, “po co mam wydawać 29 zł”, “czekam 10 min i już mam na dysku”. Z drugiej strony ten sam Pan X który kilka dni wcześniej pobrał z sieci najnowszą płytę Ani Dąbrowskiej, szuka sposobu na wyciągniecie 100 zł, bo ktoś posłużył się jego autorskim action scriptem i w dodatku ukradł mu zdjęcie z digarta.

  2. Moralność Kalego? :)

  3. a takie kupowanie kota w worku w postaci płyty DVD filmu, za który płaci się ogromne pieniądze to co?? to juest tak samo niedopuszczalne jak pobieranie pliku z Internetu. tak samo niedorzeczne. a co do wiedzy, ile kosztuje taki film, to co mnie (przeciętnego polaka) obchodzi, ile on kosztował, skoro nawet nie wiem, jaki jest ten film? poza tym, jeśli jest popyt na “piraty”, to czemu nie ma być odpowiedniej podaży? nie rozumiem kompletnie tego artykułu, bo mówi o tym, że coś jest, a nawet nie ma stosownego wniosku co do próby zastanowienia się nad problemem (to jednak wymaga myślenia), a poza tym nie stać mnie na kupienie jednego filmu, który nawet nie wiem o czym jest. A sam artykuł uważam za bezsensowny.

  4. No tak, ale jakie by nie były motywy, to kradzież pozostaje kradzieżą. Można przesłuchać fragmentu utworu online czy w empiku (lub innym sklepie z muzyką), obejrzeć zwiastun filmu, poczytać recenzje, popytać znajomych. Więc nie kupujemy kota w worku.

    Inna kwestia, że płyty DVD z filmami są absurdalnie drogie, na kieszeń przeciętnego Polaka.

  5. Najpierw poczytajcie polskie prawo a potem głupoty opowiadajcie. Zgodnie z polskim prawem, każdy utwór już rozpowszechniony (tak jak i film), można ściągnąć i oglądać. Tak długo jest to legalne, jak długo nie jest ten plik udostępniany. Więc te wszystkie “porady prawne” i inni znawcy paragrafów którzy piszą, że jest to nielegalne i można iść do więzienia są tylko i wyłącznie na usługach firm, które sprzedażą muzyki i filmów się zajmują. Żaden szanujący się prawnik czy znawca prawa nie będzie wypisywał takich głupot, a weźmie pod uwagę polskie uwarunkowania prawne.

  6. @Krzysiek – czyli uważasz, że mogę kupić DVD w empiku (jest już rozpowszechniony), a potem wpuścić w torrenty, niech każdy sobie pobierze. I to nie jest nielegalne?

  7. @Sławek, ty chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Przecież Krzysiek wyraźnie napisał, że film możesz z sieci pobrać, ale NIE MOŻESZ rozpowszechniać. Więc nie wiem co miał oznaczać ten Twój przykład z DVD z Empika.

  8. Zonk486
    To nie jest felieton, gdzie można pogdybać do woli snując własne teorie. To tekst o charakterze informacyjnym (dodatkowo za podaniem źródła), o konkretnym badaniu. Tak więc – nie analiza problemu od strony przyczyn, a informacja o stanie rzeczy. Dlatego wymagające myślenia “próby zastanowienia się nad problemem” nie mają tutaj nic do rzeczy.

    ———–

    Najbardziej mnie zastanowiło tutaj to, że słowo “moralność” użyte obok “złe” i “powodujące szkody” wywołuje bardzo interesujące reakcje… :) )

    ———–

    I na koniec. Również ubolewam, że ceny za filmy i muzę są takie wysokie (bywa, że trafia mnie szlag, gdy widzę ile co kosztuje), ale…prawo stanowi jasno. Kradzież – jak pisał Sławek- pozostaje kradzieżą, bez względu na motywy. Więc jak ktoś ściąga, a potem rozpowszechnia i się jeszcze tym szczyci, to…Jego brocha.

    pozdrawiam,

  9. @Piotrek

    Uważasz, że nie ma nic niewłaściwego w napychaniu sobie komputera plikami, filmami i książkami, za które się nie zapłaciło ani złotówki?

  10. Brak związku.

    Myśl pozytywnie. Dlaczego ktoś kogo nie stać miałby nie korzystać z czegoś co zwiększa jego możliwości, pozwala mu się stać lepszym i ciekawszym człowiekiem, odkryć swoje powołanie, znaleźć lepszą pracę, być szczęśliwszym człowiekiem czy nawet uzyskać lepszą rozrywkę ?

    Skoro NIKT na tym NIC nie traci, to DLACZEGO NIE ?

    Nie widzę absolutnie żadnego problemu w tym, że każdy chce mieć wszystko. A niech sobie mają, skoro nikomu krzywdy nie robią.

    W ogóle nie istnieją obiektywne badania (gdzie obiektywne == robione przez kogoś innego niż BSA/RIAA/MAFIAA), które potwierdzałyby że nielegalne kopiowanie czegokolwiek ma JAKIKOLWIEK wpływ na straty koncernów, które to cokolwiek produkują.

    Proszę cię, wklej mi tutaj badania, które JEDNOZNACZNIE potwierdzają fakt, iż nielegalne kopiowanie powoduje CZYJEKOLWIEK straty. [b]Skoro nie ma żadnych strat, to gdzie ta kradzież ? Kradzież jest tylko wtedy gdy są straty.[/b]

    Ale jest wręcz przeciwnie, istnieje już kilka badań, które potwierdza fakt przeciwny – że NIELEGALNE KOPIOWANIE ma POZYTYWNY wpływ na gospodarkę.

    Masz tutaj linki, które przedstawiają między innymi Holenderskie i Kanadyjskie badania nad wpływem piractwa na gospodarkę:

    di.com.pl/news/26461,0,Bz.html
    strategis.ic.gc.ca/epic/site/ippd-dppi.nsf/en/h_ip01456e.html
    tnij.org/piractwo-to-wzrost-zyskow

    Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Jak zwykle zawodzi zwyczajne, logiczne rozumowanie.

  11. Sciaganie muzyki, filmow itp z sieci NIE JEST ZADNYM PIRACTWEM. Piractwem jest napadanie na statki i tramwaje i zadanie pokazania biletu. Natomiast proby sprzedazy plyt CD i DVD po horendalnych cenach sa probami wyludzenia korzysci majatkowych. Inaczej mowiac – zwyczajne zlodziejstwo za ktore w dobrych czasach na Dzikim Zachodzie wieszalo sie kolesi na suchej galezi.
    No chyba ze przyjmiemy ze 20% internautow to przestepcy a te pare promili cwaniaczkow ktore pasozytuje sprzedajac plyty to apostolowie kultury. W takim razie podobnie jak lichwiarzom z bankow Panstwo powinno im sypnac jakas kase, bezzwrotnie oczywiscie. Ale lepiej seria z kalacha…
    Hmmm…. No i jeszcze problem z gwiazdami! Bo jak sie taka gwiazda obrazi to… normalnie strach sie bac! Przestanie pokazywac to swoje upudrowane rylo, albo podskakiwac i spiewac przestanie…
    I nareszcie nastanie SWIETY SPOKUJ i bedzie mozna isc pograc z kumplami w noge a wieczorem pobrzdekac na gitarze i posciskac ta ruda Baske z drugiego pietra. Kolesie mowia ze ta Bacha to ma tatuaz na tylku, zupelnie jak pirat…
    Hmmm… To moze faktycznie jest piractwo na swiecie. Ale zeby Bacha?
    Swieci Panscy! Co sie wyrabia na tym swiecie?

Dodaj swój komentarz